Ok więc START XD ZACZYNAMY PISZEMY IMAGINA <3 !
***************************
PO wyjściu z gabinetu ojca dostałam wiadomość od Louisa o terści
"Cześć Jade będziesz dziś na imprezie ? xx Louis xx "
Odpisałam Tomlinsonowi że jeszcze nie wiem , bo nie wiem czy Julka też idzie.
Po kilku minutach w moich drzwiach stała Julia.
-No wiec gdzie idziemy?-spytała Julia.
-Hmm może ogólnie przejść się po mieście i poszukajmy sukienek -powiedziałam.
-na co ci sukienka?-spytała Julia.
-TO nic nie wiesz? Dziś jest impreza u Louis-a idziesz ze mną?-spytałam.
-No pewnie! -krzyknęła.
Budszowałyśmy po wszystkich możliwych sklepach. Po męczących 2 godzinach znalazłyśmy ideały swoich sukienek. To znaczy Julia znalazła a ja zastawiałam się między niebieską a miętowo-czarną sukienką.
-Jak myślisz która będzie lepsza? -spytałam pokazując dwie piękne sukienki wyłaniając się z przebieralni.
-Heh ja tam wiem jak można wybrać lepszą-zaśmiała się Julia.
-Jak? - spytałam.
- Zwróć po prostu uwagę na to co by Malik dal Ciebie wybrał , co było by mu łatwiej zdjąć....-nie dokończyła zadania ponieważ zatkałam jej usta. Po chwili w przebieralni zdecydowałam się jednak na tą miętowo-czarną była wspaniała.
-A nie mówiłam jak szybko pójdzie?- zaśmiała się Julia.
-Zamknij się -szturchnęłam ją z chichotem w ramię.
-Jak? - spytałam.
- Zwróć po prostu uwagę na to co by Malik dal Ciebie wybrał , co było by mu łatwiej zdjąć....-nie dokończyła zadania ponieważ zatkałam jej usta. Po chwili w przebieralni zdecydowałam się jednak na tą miętowo-czarną była wspaniała.
-A nie mówiłam jak szybko pójdzie?- zaśmiała się Julia.
-Zamknij się -szturchnęłam ją z chichotem w ramię.
Sukienka Julii : 
Po wybraniu i kupieniu sukienek poszłyśmy dobrać biżuterię do sukienek i kilka drobnych akcesorii.
Po obkupieniu się była godzina 17:00. A impreza u Lou zaczynała się o 19. Więc poszłyśmy do domu i zaczęłyśmy się przygotowywać do wyjścia. Założyłyśmy sukienki. Ja zaczęłam kręcić sobie włosy na lokówce. I przy okazji rozmawiam z Julią.
-Więc jak myślisz znowu się tak wcześniej wyrwiesz z imprezy? - powiedziała Julia.
-Nie...-nie dokończyłam zdania - Kurwa! -przeklnęłam pod nosem.
-Znowu kręcisz włosy na lokówkę rozmawiając ze mną? -spytała.
-Nie wcale-zaśmiałam się.
Dochodziła już 19 więc po woli zaczęłyśmy się zbierać.Podjechał po nas Harry.
Po wejściu do jego białego BMWi8 pojechaliśmy w stronę domu... a raczej willi Tomlinsona.
Jego rodziców pewnie nie było nie pozwolili by na taką imprezę.
Po wejściu do domu Tomlinsona impreza była już dobrze rozbawiona że tak powiem.
Dziś na imprezie postanowiłam troszkę zaszaleć.
Piłam trochę alkoholu przyznam ale nie aż tak dużo jak niezliczone grupy osób. Kiedy zachciało się do toalety komuś niestety musiał troszkę poczekać bo przecież obściskujące się pary i ludzie nie zależnie od płci.To był okropny widok. Niestety zgubiłam się w tłumie nie mogłam znaleść nikogo mi znajomego. Po chwili siedzenia przy barze i popijania przepysznego wręcz powiem drinka, tym razem jakoś nie zbierało mnie na wymioty.Po chwili siedzenia przy tym barze i nudzenia się podszedł do mnie ktoś ze znajomą mi sylwetką to chyab był , tak to był Malik.
-cześć -powiedział oschle jak to on.
-Hej-powiedziałam.
-Może już wystarczy tego alkoholu grzeczne dziewczynki nie piją.-powiedział z łobuzerskim uśmiechem.
-Więc jeszcze mnie nie znasz -powiedziałam przygryzając wargę.
-Może tak byśmy poszli porozmawiać gdzie indziej ? -spytał.
-Hmm no spoko byle by z daleka od toalet-powiedziałam.
-No dobrze-wypowiedział słowa po czym chwycił mnie za nadgarstek w geście abym za nim poszła.

Po wybraniu i kupieniu sukienek poszłyśmy dobrać biżuterię do sukienek i kilka drobnych akcesorii.
Po obkupieniu się była godzina 17:00. A impreza u Lou zaczynała się o 19. Więc poszłyśmy do domu i zaczęłyśmy się przygotowywać do wyjścia. Założyłyśmy sukienki. Ja zaczęłam kręcić sobie włosy na lokówce. I przy okazji rozmawiam z Julią.
-Więc jak myślisz znowu się tak wcześniej wyrwiesz z imprezy? - powiedziała Julia.
-Nie...-nie dokończyłam zdania - Kurwa! -przeklnęłam pod nosem.
-Znowu kręcisz włosy na lokówkę rozmawiając ze mną? -spytała.
-Nie wcale-zaśmiałam się.
Dochodziła już 19 więc po woli zaczęłyśmy się zbierać.Podjechał po nas Harry.
Po wejściu do jego białego BMWi8 pojechaliśmy w stronę domu... a raczej willi Tomlinsona.
Jego rodziców pewnie nie było nie pozwolili by na taką imprezę.
Po wejściu do domu Tomlinsona impreza była już dobrze rozbawiona że tak powiem.
Dziś na imprezie postanowiłam troszkę zaszaleć.
Piłam trochę alkoholu przyznam ale nie aż tak dużo jak niezliczone grupy osób. Kiedy zachciało się do toalety komuś niestety musiał troszkę poczekać bo przecież obściskujące się pary i ludzie nie zależnie od płci.To był okropny widok. Niestety zgubiłam się w tłumie nie mogłam znaleść nikogo mi znajomego. Po chwili siedzenia przy barze i popijania przepysznego wręcz powiem drinka, tym razem jakoś nie zbierało mnie na wymioty.Po chwili siedzenia przy tym barze i nudzenia się podszedł do mnie ktoś ze znajomą mi sylwetką to chyab był , tak to był Malik.
-cześć -powiedział oschle jak to on.
-Hej-powiedziałam.
-Może już wystarczy tego alkoholu grzeczne dziewczynki nie piją.-powiedział z łobuzerskim uśmiechem.
-Więc jeszcze mnie nie znasz -powiedziałam przygryzając wargę.
-Może tak byśmy poszli porozmawiać gdzie indziej ? -spytał.
-Hmm no spoko byle by z daleka od toalet-powiedziałam.
-No dobrze-wypowiedział słowa po czym chwycił mnie za nadgarstek w geście abym za nim poszła.
Poszliśmy więc Malik wyprowadził nas na zewnątrz. Po czym bez słowa wsiedliśmy do samochodu.
Co do podróży to mijała nam szybko, i w ciszy , jednak Malik ją przerwał..Zaczął dotykać Cię w wewnętrzną część uda. Nie powiem sprawiało to przyjemność i ochotę na małe co nieco ale trzeba się ograniczać. Całe szczęście kilka minut później wyszliśmy z samochodu kierując się w stonę domu Malik'a
*******************
C.D.N <3 !
liczę że jest wystarczjąco długi :))
KOMENTUJCIE KOCHANE MORDECZKI <3 !
KOMENT = MOTYWACJA <3 !
Co do podróży to mijała nam szybko, i w ciszy , jednak Malik ją przerwał..Zaczął dotykać Cię w wewnętrzną część uda. Nie powiem sprawiało to przyjemność i ochotę na małe co nieco ale trzeba się ograniczać. Całe szczęście kilka minut później wyszliśmy z samochodu kierując się w stonę domu Malik'a
*******************
C.D.N <3 !
liczę że jest wystarczjąco długi :))
KOMENTUJCIE KOCHANE MORDECZKI <3 !
KOMENT = MOTYWACJA <3 !

Jeny wspaniały *.* Czekam na next ♥
OdpowiedzUsuńKrótki czekam na next
OdpowiedzUsuńŚwietny!!! Kocham to!!!!czekam na next!!! ~xoxo~
OdpowiedzUsuńPerfect :*
OdpowiedzUsuńCudowne :***
OdpowiedzUsuńczekam na więcej <3
OdpowiedzUsuńZuza xx