- Coś się stało? - spytał Zayn. Nie dziwię się mu że zapytał jak spojrzałam w lustro byłam cała blada i miałam podkrążone oczy.
- Nie nic tylko źle się czuję -powiedziałam.
Zayn kazał mi usiąść. Sam poszedł chyba po swojego tatę.
**Zayn**
Byłem już u progu gabinetu mojego ojca nigdy nie prosiłem go by kogoś badał no ale... dla Jade...
Kiedy jakaś kobieta w średnim wieku wyszła z gabinetu, zapukałem w twarde drewniane drzwi z napisem "Doktor Mr.Malik". Kiedy ochrypnięty głos mojego ojca wypowiedział "proszę". Po chwili wszedłem.
- Cześć tato, mógłbyś przebadać moją koleżankę?-spytał .
- Hmm a co jej dolega?-dopytywał ojciec.
- Nie wiem zasłabła u mnie w domu w One Hyde Park i dałem jej szklankę wody i postanowiłem że do ciebie ją przyprowadzę. - powiedział Malik ochrypniętym głosem.
-Mógłbym ją przebadać ale za jakąś godzinę bo mam jeszcze kilku pacjentów.-powiedział .
Więc zrezygnowany wyszedłem z gabinetu mojego ojca i udałem się w stronę mojego domu do Jade zawiadomić ją o całej sytuacji.
*koniec*( w sensie że jakby tego czegoś że Zayn eghh no wiecie o co cho )
Ja za to czekałam cierpliwie na Malika z strasznymi bólami brzucha.
Kiedy ktoś ruszył klamkę od domu Malika i zaczął iść zaczęłam się bać kto to może być jednak zza ściany wyłonił się Zayn.
-Za jakąś godzinę, dokładnie teraz to jakieś 25minut, będziesz mogła wejść do gabinetu-powiedział zimnym głosem.
-Mhm okej , tylko ja nie wiem czy ja dożyję - wiedziałam że źle robiłam mówiąc to że mogę nie dożyć chciałam żeby chłopak nie wiedział o mojej chorobie ponieważ, zerwał by ze mną wszelkie kontakty.
Jakoś szybko minęła ta godzina więc , Malik szybkim i zwinnym krokiem zaprowadził mnie do gabinetu swojego ojca. Szłam za nim ledwo co nadążałam. Ale wreście doszliśmy do tego gabinetu... po jakiś 15miutach weszłam do środka. Tego człowieka poznałam po sylwetce tak to był mój lekarz...
- oo czy mu skądś się nie znamy Panno Jade Arbakle?-spytał.
-Tak znamy się jest pan moim doktorem... to ja jestem chora na buliminę - ostatnie słowa ledwo co przekłnełam przez gardło.
-Nie bój się nie powiem Zaynowi o twoich problemach.. , ale lepiej na niego uważaj to nie ejst typ chłopaka dla ciebie-powiedział.
-a teraz wejdź na wage proszę- powiedział.
Ustałam na wadze i licznik pokazał bardzo niską wagę.
-Hmm na razie ważysz 38kg nie za dobrze-powiedział.
-Przypiszę ci nowe leki żebyś mniej mdlała i żebyś nie prowokowała wymiotów mniej więcej ale wiedz że ty też musisz walczyć.
-Mhm dobrze postaram się.-powiedziałam chicho ale dość słyszalnie.
Szybkim krokiem wyprzedziłam Zayn'a i ruszyłam do domu w domu płakałam na poduszce. Co jeśli się dowie? Nie zechce mnie..... jestem chudym patykiem którego nie da się pieprzyć... i co mu ze mnie ? nie zaakceptuje mnie... z resztą.... i tak mnie pewnie nie chce to widać.... nikt mnie tu nie potrzebuje ...może by tak zeskoczyć z mostu? co kol wiek.. ale ... no właśnie... ale... na to potrzebna jest odwaga.. której ja nie posiadam boje się że moi bliscy... nie wybaczą mi za to.. Postanowiłam iść do łazienki i zetrzeć starty maijaż przez łzy... kiedy to zrobiłam postanowiłam się przebrać stałam tak przed szafą bez bluzki...i na dodatek w tej szafie lustro.. w moich oczach wyglądało jako grube... ale tak naprawdę 38kg hmm waga zagrażająca życiu...
-Ale ja się jakoś trzymam dzięki Julii , Zayn'owi , mojemu tacie, i ojcowi Zayn'a...- powiedziałam cicho.
Ubrałam piżame i postanowiłam iść spać....
C.D.N <3 !
Więc zachodzimy dalej choroby Jade...
Jest coraz niebezpieczniej smutniej i ciekawiej....
Next będzie niedługo :))
Myślę że jest wystarczająco długi :))
Wiem że długo czekaliście ale u mnie nauka :/
przepraszam was <3 !
Być może dziś lub jutro pojawi się next za sprawą waszych komentarzy :))
KOMENTARZ=SZACUNEK DLA AUTORA I NEXT <3 !
Next będzie za 5-6 komentarzy jak na razie poprzeczka nisko :))
ale będę o jedno podnosić za każdym razem czyli za każdym następnym rozdziałem :*
Ale nie bójcie się że będę oczekiwać 100 komentarzy ;)
będę podnosić stawkę ale i poniżać :))
PAPA !
do następnego razu <3 !
Więc zachodzimy dalej choroby Jade...
Jest coraz niebezpieczniej smutniej i ciekawiej....
Next będzie niedługo :))
Myślę że jest wystarczająco długi :))
Wiem że długo czekaliście ale u mnie nauka :/
przepraszam was <3 !
Być może dziś lub jutro pojawi się next za sprawą waszych komentarzy :))
KOMENTARZ=SZACUNEK DLA AUTORA I NEXT <3 !
Next będzie za 5-6 komentarzy jak na razie poprzeczka nisko :))
ale będę o jedno podnosić za każdym razem czyli za każdym następnym rozdziałem :*
Ale nie bójcie się że będę oczekiwać 100 komentarzy ;)
będę podnosić stawkę ale i poniżać :))
PAPA !
do następnego razu <3 !

Next !!!
OdpowiedzUsuńJuż jest :))
UsuńCudowny *.* Pisz szybko next! ;3
OdpowiedzUsuńnext !!!!!!*-*
OdpowiedzUsuńN ext ♥
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny,pisz szybko
OdpowiedzUsuńnext proszę !
OdpowiedzUsuńAle fajne :3 to jest coraz lepsze <3 oby taka dalej kochana ! :* next ! <3
OdpowiedzUsuńFajne, czekam na dalszy ciąg :-)
OdpowiedzUsuńJuż jest next :*
UsuńNowy pliskaaa loffe :* *-* Next !
OdpowiedzUsuńBłagam, pisz to szybciej, to jest boskie <3 *,*
OdpowiedzUsuń