**Jade**
Oglądając ten film a raczej okropny horror bałam się. Wgapiłam się w ekran jak jakaś zaczarowana patrząc jak bezberomna mała postać porusza się po ciemnym mrocznym lesie. Las w którym przebywała postać był mroczny okropny były w nim ciemne chmury, i z mgły utkany płaszcz jakby jakaś zjawa chodziła za ta małą bezbromną dziewczynką. W tle był też świszczący wiatr wymawiający ledwo zrozumiałe odgłosy , krzyki i jęki bólu. Ogladając ten film przechodziły mnie ciarki był okropny a jednak intrygujący. Nagle film po dwóch strasznych godzinach sie skończył ujrzałam czarne tło i białe napisy końcowe inaczej mówiąc czarno na białym.
- Zayn idziemy juz spać? jestem zmęczona - powiedziałam po czym wzdechnęłam.
-Tak , też jestem śpiący - powiedział mulat.
Powolna i ospała zaczęłam po woli podnosić się z kanapy jednak nie było to łatwe bo moje nogi zdrętwiały , troche przeszłam zanim te dziwne uczucie minęło , zacczęłam kierować się w strone kuchni aby zażyć tab tabletki patrząc na zegar była już 2:00 am. Wzięłam do ręki dosyć dużą ilość tabletek i nalałam w szklankę trochę wody. Wzięłam szklankę i taletki w ręce po czym przełknęłam je łykając do tego wodę. Po wzięciu tabletek ruszyłam ku górze. Weszłam do sypialni i założyłam swoją piżamę. Po czym dosłownie opadłam zmęczona na łóżko. Moje oczy kleiły mi się więc szybko zasnęłam.
****
Budząc się rano nie zauważyłam Zayn'a w większości się tym nie przejęłam wiedziałam że ma pracę.
Wstałam z łóżka i ruszyłam w stronę szafy aby się ubrać. Wybrałam białą bluzkę z z nadrukiem " Cool Kids Don't Dance" i do tego czarne rurki. Weszłam do łazienki i zaczęłam się przebierać.
Po ubraniu się zaczęłam robić sobie makijaż. Wzięłam korektor i robiłam to co trzeba rozcierając go lekko opuszkami palców , po korektorze zabrałam się za podkładzie nałożyłam go dosyć mało szczerze mówiąc w miejsca które chciałam. Po korektorze i podkładzie przeszłam do pudru aby go nałożyć wzięłam swój pędzelek i rozprowadziłam go lekko po twarzy. Po tym wszystkim czas był na kreski eyelinerem. Zrobiłam równiutkie kreseczki nie odpuściłam! ,ponieważ jestem perfekcjonistką po kreskach przeszłam do tuszu do rzęs. Po całej masie kosmetyków po prostu posmarowałam usta pomadką i dopomogłam się czerwona a raczej krwista szminką. Wydało mi się że makijaż ukończony i tak to już koniec może wam się wydać że to dosyć dużo Ale lubie naturalność więc nakładałam tego wiele ale w małych ilościach. Co do moich włosów to je wyprostowałam prostownicą i zrobiłam luźnego niedbałego koka. Po tym WSZYSTKIM popsikałam się moimi ulubionymi perfumami.
Wyszłam z łazienki. Zeszłam szybkim krokiem po schodach i skierowałam się do kuchni. Zażyłam tabletki i zaczęłam przygotowywać śniadanie.
****CALUM AND MIKE****
-Ej stary jeśli chcemy ją porwać to wiesz... trzeba to zaplanować! - krzyknąłem w stronę Mike.
- Mówiłem? mówiłem, chuj mnbie to obchodzi a tgak naprawdę ma to w dupie jak to zapalnujesz ale masz ją zpłapać do mnie należy szantażowanie i przetrzymywanie - powiedział Mike wyłaniając z ust dym papierosowy. Lubiłem ten zapach. Przypominał mi o bad boy'ach i innych rzeczach.
-więc złapać ją? najpierw trzeba ją namierzyć posłać kogoś na nią żeby sie z nia zaprzyjaźnił i widział każdy jej krok - powiedziałem miejąc nadzieję że Mike chociaż coś odpowie lub kiwnie głową.
- Młody... Rób co chcesz!- krzyknął na mnie.
-Ej... jako tą co ma się z nią wiesz możemy wziąść Olivię Holt! ta co Zayn zranił myślę że byłaby chętna - powiedziałem z przebłyskiem złości w oczach.
- Moglibyśmy tak zrobić zadzownię do niej - powiedział Mike po czym bez stresowo wyjął swojego IPhone'a i zadzwonił pod kliknięty numer.
- Hej Olivia? aha okej więc mogłabyś przyjechać? ahmm ok bądź za 5 minut max. - powiedział Mike po czym się rozłączył.
-zarz będzie- powiedział .
I miał rację po zaledwie kilku minutach drzwi okropnej siedziby Mike'a zostały zarpnięte.
Zza drzwi wyłoniła się postać z lekkimi lokami na pięknych do pasa blond włosach. Dziewczyna była średniego wzrostu i miała piękne niebieskie oczy.
-Jetsem! - krzyknęła.
- I co mam kotku zrobić? hhm?! - powiedziała niebezpiecznie blisko podchodząc do Mike'a.
Jednak on się tym nie przejął i spokojnie odpowiedział
- Masz się zaprzyjaźnić z Jade- powiedział.
-Którą? tą Malik'a? - spytała wywracając na ten temat oczami.
-Tak - odpowiedział Mike - Wiemy że jej nie lubisz a nawet nienawidzisz więc będzie to dla ciebie idealnym zadaniem jest jeden warunek ma treafić do nas żywa! jednak ty jej nie ukradniesz nic z tych rzeczy zaprzyjaźnisz się z nią i umówisz sie na jakieś wyjście i my wtedy wkroczymy... - Mike nie dokończył bo każdyz nas wie jaka dalsza część jej losu.
-DObra więc zaczynam nara - powiedziała. Po czym wyszła z pomieszczenia a raczje ruiny Mike'a.
Skierowała się w dosyć groźny samochód jak na taka dziewcznę i odjechała z piskiem opon.
***Jade***
Po zjedzeniu śniadania i zrobieniu kilku rzeczy była już 13 więc postanowiłam gdzieś wyjść.
Poszłam z moim pieskiem Lo do parku przebiegnąć się i pobawić się z nim.
Nałożyłam na moje nogi niebieskie Converse.
Założyłam Lo obrożę i wyszłam z domu zamykając go i biorąc klucze ze sobą.
Poszłysmy do parku. Idąc w swoich dziwnych zamyśleniach takich jak " czemu niebo jest niebieskie a chmury białe? czemu nie jest na odwwrót?" Potrąciłam młoda dziewczynę wydało mi się że jest w moim wieku miała długie blond włosy do pasa. W skrócie mówiąc . Obok niej stał człowiek o rysach drapieżnego ptaka i jasno-brązowych włosach. Jego wyostrzone spojrzenie i niebezpieczne oczy nie przerażały.
-Oj przepraszam zamyśliłam się - powiedziałam .
-Nic sie nie stało po połowie to moja wina. Jetsem Olivia ,a ty? -spytała blondynka.
-Jestem Jade - powiedziałam.
- Może usiądziemy i porozmawiamy? - spytała , wyglądała na dosyć miłą.
-Dobrze , mam czas -powiedziałam po czym spojrzałam na zegarek byłą już 15:28.
Rozmawiałam z dziewczyną długo.
-Może dam ci mój numer? - spytala.
-jasne! takie spotaknie trzeba powtórzyć. -powieziałam.
-ja chyba muszę się zbierać - poweziała po czym wstała z ławki i skierowała się w stronę że tak powiem " niebezpiecznego samochdu" , bo po prostu to auto było taki jakby to wyścigowe? wiecie o co chodzi na pewno.
Uznałam że i na mnie pora bo była już godizna 17 i zaczęło się po wolutku ściemniać .
Uznałam że już lepiej pójdę.
Poszłam z Jo do domu.
***
Po przyjściu otworzyłam dom i weszłam do środka Jo od razu pobiegł w stronę miski z jedzeniem i piciem. Ja natomiast wzięłam leki i poszłam na balkon. Zaczęłam sie wpatrywać w słońce a raczej jego zachód.
Kocham zachody słońca ich lekkość kiedy np. łączą się z wodą.Kocham ten spokój który wtedy panuje. Stoję i podziwiam. Kocham ten widok kiedy słońce jakby po swojej zmianie u nas "w pracy" kładzie się spać. Słońce jest dla mnie trochę śmieszne ,ponieważ kiedyś takie oglądałam w teletubisiach. Zaczęłam cicho chichotać. Usiadłam wtedy przyszedł Jo i śmiałam się jeszcze głośniej.
Kochałam tego psa. Ten spokój zagłuszyło otworzenie się drzwi.
-Cześć Jade! - krzyknął Zayn. A kiedy Jo go usłyszał pobiegł do niego głośno szczekając i merdając swoim puszystym czarno--białym ogonkiem.
- Co taka smutna jakaś moja kruszynka? może chcesz coś zjeść? a leki brałaś?- spytał strasznie spięty przejęty Malik.
C.DN ~! Więc zacznę od tego że KOMENTARZE SPADŁY DOŚĆ NISKO...
Co mnie zasmuca... prosiłabym o to aby było ich troche więcej :)
Ale za t odziękuję za 2 tysiące wytświetleń na blogu i na moim koncie google+ aż za 10 tysięcy 730 wyświetleń :D i za 10 obserwatorów :D
DZIĘJKUJĘ JESTEŚCIE WSPANIALI <3 !
więc... Na koniec zjdęcie JADE :D * główna bohaterka*
Więc myślę że nasza sytuacja się poprawi papatki do PIĄTKU WTEDY NEXT :D

Bardzo ciekawy ff! Z chęcią będę czytać! :)
OdpowiedzUsuńZapraszam też do mnie --> http://bloodxgroup.blogspot.com/
Komentarze i obserwacja bardzo motywują! ♥
No nawet fajny tylko że ...... zbyt dożo tych takich no....... że to co ona robi np,nałożyłam coś tam a później nałożyłam to o to i bla bla bla,pisz tak jak przedtem że coś się działo a od kiedy dałaś że (to w pod ukos) zrobił się troszkę nudny,piszę to co myślę,czekam na kolejny
OdpowiedzUsuńCieszę się że mi podpowiadasz ^^.
Usuńnie potraktowałam tego jako hejt tylko jako pomoc i dziękuję :)
Bardzo pomocny komentarz i właśnie takich wyczekuję ! :)
dzięki :)
pytałam się wielu osób co sądzą ale nie pisałt nic ciekawego tylko "super next"
nie zgłębiały się w tym o cczym ja myślałam czy wszystkie momenty są ok i wgl ty mi to uświadomiłaś :)
hehe Nmzc lubię pomagać
OdpowiedzUsuńzapomniałam się podpisać xD
#Wicia