sobota, 9 maja 2015

Rozdział 18

Przestałam myśleć że ktoś mnie śledzi i zajęłam się zakupami z Olivią niby mam dużą tą szafę... no ale! Jestem dziewczyną!. Przeszłyśmy chyba wszystkie sklepy wszyscy kupują te firmowe "luksusowe" można nazwać nie warte swojej ceny ubrania. Ja postanowiłam zajść do H&M niby firma ale wzięłam zwykłe czarne rurki i bluzkę z napisem "CRAZY MOFOS" od dawna mi się podobała, a teraz miałam okazję. Poszłam też do tak zwanego chińczyka niby MADE IN CHINA złe! niedobre! a jednak szczerze mówiąc są tam staranniej wykonane rzeczy niż w sieciówkach. Obkupiłam się jakbym miała gdzieś wyjeżdżać. Olivia uśmiechnęła się chytrze tak naprawdę nie wiem o co jej chodziło. Wyszłyśmy z Galerii i zwróciłyśmy się w stronę samochodu Olivii. Wsiadłam szybkim krokiem, Olivia z resztą też. Droga minęła w ciszy. Olivia zatrzymała się nagle w  słabo oświetlonym zaułku, kazała mi wysiąśc z auta co poczyniłam. I wtedy właśnie ktoś "przygwozdził" ale nie dosłownie ,  mnie do czerwonego z kostki muru i zaczął coś szeptać. Ja tylko czułam ten zniewalający zapach zmieszanych dwóch wód kolońskich. Był to dosyć intensywny zapach. Apropo?! co ja tak w ogóle co oni mi robią?!
Ejjj..... przecież oni mnie nie zdążyłam pomyśleć ... moje myśli wymiękły. Poczułam tylko mocne uderzenie koło głowy i karku.

**Calum**
Nareście ją mamy! .Dobra nie ma czym się cieszyć ... bierzemy ją z tego zaułka i zawozimy tak gdzie nikt się nie domyśli. Bez zastanowienia wziąłem ją do bagażnika. Wsiadłem szybkim ruchem do auta po czym ruszyłem. Szybko byłem tam gdzie Mike trzyma swoje " zdobycze" była to Willa Mike'a.
Nie... nie będzie on jej trzymał w pokoju z łazienką kuchnią . Niee  nie będziemy jej trzymać dla okupu... Będziemy ją trzymać za to co zrobił nam Zayn będzie ona inna formą "spłaty złości" .
Także dla Olivii którą Zayn zostawił na lodzie. Pojechaliśmy.

***Jade POV ***
Powoli zaczęłam otwierać swoje ciężkie powieki, chciałam coś powiedzieć ale ból, ten okropny ból mi na to nie pozwalał, a tak po za tym miałam taśmę na ustach! Czułam że coś się poruszało jestem w czymś i to mnie zaraz zabije? nie to samochód jestem w jakimś samochodzie który daje nieźle gazu. 

Szybko z piskiem opon jedzie po londyńskich ulicach. A właśnie nawet nie wiem czy jestem w Londynie. Może aktualnie jestem w Australii? nic z tego nie jest wykluczone. Ręce miałam związane czego można się spodziewać po porwaniu to samo było z nogami. Było duszno. Co teraz będzie?
jak na to zareaguje ojciec? co jeśli mnie zabiją? zayn o mnie zapomni? gdzie jestem? gdzie mnie wiozą? . Co jeśli Zayn z ojcem się zorientują zę nie wracam? może już się zorientowali! więc co będzie?  Boże kochany nie każ mi cierpieć!. Mówiłam w myślach modliłam się także w myślach nie chciałam żeby wiedzieli że się obudziłam. Bałam się ludzi który mnie porwali ... żółte zęby? cali w tatuażach? może piercing? blizny? krew? napewno...  Bolało mnie wszystko... dosłownie... nawet mruganie sprawiało mi ból. Żeby się już nie męczyć , po za tym warunki mi pozwalały , było ciemno , byłam obolała. Po chwili zamyśleń poczułam że znów opadam w sen w którym tylko teraz jestem bezpieczna.  
                                                                ***
 - Mike wreście ją mamy! - powiedział niski głos. Nie otwierałam jeszcze oczu , no co ? dlaczego ? ponieważ? no bałam się! jak przeciętny człowiek. Chciałam żeby chociaż myśleli że śpię. NIe zorientowałam się iż siedzę na czymś twardym i  ręce mam związane usta taśmą a nogi wolne ale i tak co mam zrobić?.
-Udało się , nareście - powiedział nieznany mi dotąd głos.

-Ciekawe co zrobi Zayn i jej tatuś jak się dowiedzą że tu jest. Ale zaraz oni się nie dowiedzą- wtedy właśnie zaśmiał nieznany mi niski męski głos.- Jak się obudzi to będzie miała gorsze piekło niż podczas jakiego  kolwiek sposobu umierania. - -powiedział już lekko znany głos. Czyli co ? nie dla okupu tu jestem? to za co?
Czułam już jak robię się  blada , zimno mi , i ciarki mnie przechodzą ze strachu.  C Z E K A   M N I E   P I E K Ł O  i jak tu to zrozumieć? tortury? spala żywcem? będą ? wolę nie myśleć....
 ***
Poczułam lodowatą wodę na swojej skórze, od razu chciałam wstać wyprostować się a nawet zasalutować jak żołnierz. Jednak nie mogłam byłam przywiązana do krzesła. Otworzyłam oczy po których spływała lodowata woda. Podniosłam głowę , moim oczom ukazał się chłopak dość wysoki, miał on wiele blizn, i był cały w tatuażach czyli co do podejrzeń w wyglądzie sie nie myliłam. Miał on ciemne włosy zielone oczy i na oko coś około 25 lat. Miał też krzywy nos.
-
Witaj śpiąca Królewno- powiedział po czym zaśmiał się głośno i donośnie było widać jego zżółkłe okropne zęby. Po chwili mogłam się zorientować że nie był to głos mojego porywacza. Kto nim był? 
      Przez tą okropną zimną wodę cała się trzęsę boję i jestem blada! pomimo mojej ciemnej karnacji. Z nudów i strachu co mi zrobi ten człowiek zaczęłam patrzeć na pomieszczenie. Sufit był brudnej bieli tak jak ściany podłoga była z ciemnego szarego betonu na samym środku wisiała jedna żarówka która mocnego światła za bardzo nie dawała. Zauważyłam też wielkie wyglądające na ciężkie metalowe drzwi , obok było jedyne malutkie okienko w kształcie kwadratu oczywiście całe zakratkowane że mucha nie wleci... Na przeciwko mnie bo lezałam przy ścianie po drugiej stronie na ścianie były łancuchy, kajdanki, liny, chusty, żyletki?dziwne,wędrowałam wzrokiem dalej i w takim jakby stojaku dostrzegłam , zobaczyłam coś na miarę bata. Ja pierdole, kurwa! tu są jakieś narzędzia tortur! Popatrzyłam na chłopaka który stał mianowicie był on szatynem widząc moje przerażenie zaśmiał się i otworzył drzwi mówiąc
-Ciesz się ostatnim miesiącem życia ... - po czym wyszedł z trzaskiem drzwi.Fajnie bardzo zabiją mnie co mam zrobić? zryją mi psychikę? jak mnie zabiją?  Myślałam że uda mi się je otworzyć,m jednak po chwili usłyszałam zamykanie ich na zamki i klucze. Po chwili kiedy kroki tego szatyna oddalały się zaczęłam  próbować się uwolnić.Jednak na marne... te liny i łancuchy były związane profsjonalnie. Kiedyś wujek uczył mnie hjak robić takie węzły.. był w wojsku i nauczył mnie strzelać bic się wszystko co w samoobronie...zaraz? czemu ja tego nie użyłam gdy mnie napadnięto?! głupia Jade... Oparłam głowę o ścianę była ona cholernie zimna ale trudno się mówi gorsze rzeczy tu będą... Tego jeszcze nie widziałam! i nie zauważyłam! Nade mną był jakiś łancuch zakuty gwożdziami?!? i tak nie ucieknę a teraz bardziej nikłe szanse... Po za tym ten łańcuch a raczej oboża jest dziwna... jakies pikadełka aaaa! wiem! to jest kod czy coś w tym stylu. Myślałam że to okropny sen, koszmar , myślałam że za chwilę się przebudze w moim kochanym cieplutkim łóżku. Jednak się myliłam... ktoś szedł szybkim krokiem w stronę mojej celi. Kilka sekund później zabnrzmiał głos otwierania zamków i tych innych i głośne otwiranie się drzwi. O mało co nie opadła mi szczęka , dobrze że miałam taśmę na ustach. W drzwiach stał ten chłopak który obudził mnie kubłem lodowatej jak chuj wody a obok niego stał bardzo przystojny chłopak, o ślicznych prawie że czarnych włosach z blond pasemkiem na grzywce,lekkim zarostem, idealnej cerze, prostym nosem i lśniących brązowych oczach. Może przyszedł mnie uwolnić?!Tak mój książe z mojej nieszczęsnej bajki... Dopierto zauważyłam że pali , ponieważ miał w ustach papierosa . Wypuścił wielki kłębek z ust po czym rzucił niedopałek na ziemię i dogniótł go swoim butem. Ogarnęły mnie dreszcze i przerażenie...  Czyli to nie książe z bajki który przyjechał na jednorożcu który rzyga tęczą i nie pojedziemy na jego magicznym kucyku w silną dal? niestety nie. Jak może mi się podobać osoba które chce mnie skrzywdzić , zabić?!? Wreście po kilku sekundowej ciszy zrobił on kilka kroków w moją stronę... zauważyłam że miał przy sobie kamerę. Spuściłam głowę w dół i patrzyłam na swoje kolana...brudne kolana
 C.D.N !!  <3
jak podobał wam się ten rozdział?nareście zacznie coś się dziać! niedług okoniec częśći pierwszej... ale nie zdradzę kiedy ;). Więc co tam u was?
Proszę was żeby sytaucja z komentarzami się poprawiła jest super! ale proszę o więcej ;D !
WARUNEK !  6 KOMENTARZY! - NEXT !!!! ;)  Możecie jeśli macie czas poprosić kogos o skomentowanie bloga. sama też tak robię :)





To do następnego! ;)
ByE ! kocham was ! promujcie ! :)

piątek, 1 maja 2015

Rozdział 17

          -Wcale nie jestem smutna, śmiałam się ale Lo sobie poszedł więc nie miałam z czego się śmiać. Tak brałam tabletki... -powiedziałam.
-Aha , to może masz czas? może chcesz ze mną i chłopakami iść do Louis'a?-spytał.
- Eee jakoś mi się nie chce, wiesz co ? posiedzę na necie chcesz to idź.- powiedziałam.
- No ok , ale jeśli coś nie wyjdzie lub będzie ktoś nieproszony wracam. Pamiętaj - powiedział i po tych słowach mocno mnie przytulił i pocałował lekko moją głowę. Dotykał też opuszkami palców moich włosów i kręcił nimi loki.
 -No dobra to ja już idę  trzymaj się! - powiedział i na pożegnanie  pocałował mnie. Po czym założył swoje białe Air Max'y i swoją czarną skórę. Wyszedł.
     Więc ja postanowiłam posiedzieć na moim MacBook'u. Więc włączyłam i pierwsze co ukazało się moim oczom to moja tapeta. Nie była to byle jaka tapeta jakiś piesek , kwiatuszki czy inne rzeczy. Moją tapetą było moje zdjęcie z moimi najlepszymi przyjaciómi. Mianowicie z Julią , Liamem , Louisem , Niallem , Harrym , Sophią , Eleanor i z Zaynem. Nie zamierzałam siedzieć godzinami i gapić się na tapetę . Więc pierwsze co to Facebook wesszłam przepatrzyłam to co się dało. Pobiłam chyba rekord  otwartych kart. Miałąm ig, fb, aska, snapchata itp.


**Zayn**
Jechałem swoim samochodem przez miasto. Ukazały mi się dwie drogi. Jedna główna bezpieczna, druga boczna cholernie niebezpieczna. Pokierowałem się w stronę głównej bo tak tylko dojadę do Louis'a.Droga minęla szybko czemu się nie dziwię bo jechac ponad 100km/h? heh.

Dojechałem dpkremowej willi Louis'a gdzie stał z Eleanoe iwitali gości.  Podszedłem powolnym i wyluzowanym krokiem do Louis'a.
-Hej Eleanor !Hej Lou! - powiedziałem.
-Hej, czemu nie ma Jade? - powiedziała i jednocześnie zadała pytanie Eleanor, jak zawsze ciekawska.
- Nie chciała iść , powiedziała że źle się czuje i woli zostać w domu. - powiedziałem drapiąc się po głowie i myśląc czy dobrze zapamiętałem.
-Hej Zayn! - krzyknął Louis po czym podszedł do mnie i przybił mi piątkę.Weszliśmy do środka.
Siedziałem tam gdzie jak zwykle , tam gdzie wszyscy tak mianowicie to gdzie Louis Liam Eleanor Sophia Harry Niall i Julia. Trochę dziwnie się czułem niektórzy pewnie myśleli że zerwałem z nią.
Przy moich zamyśleniach doszła do mnie Julia usiadła obok mnie i podała mi coca-colę.
- Ej czemu Jade nie przyszła? - spytała jak widać było przejęta.
- Powiedziała mi że źle się czuje i woli zostać nie chce iść.- powiedziałam nadal myśląc czy dobrze.
-Aha... szkoda że nie przyszła pozdrów ją. - powiedziała uśmiechając się przyjaźnie.
  Nagle poszułem jak coś sie we mnie gotuje. Zobacyzłem osobę o której myślałem że ich tu nie bedzie tu nie moga oni być! .Stał tam Mike  i Calum.
Podszedłem do Calum'a i Mike'a i strzeliłem im po tych ich obrzydłych ryjach.
PO czym bez zastaniowienia wyszedłem i udałem się do Jade.
Nie patrzyłem na to że Louis miał mnie zatrzymać.... jednak...
Jechałem ponad 300 kn/h Louis doganiał mnie...
Jechałem szybko i wjechałem w las ... Louis sie zatrzymał ja też.

-Czemu wyszedłeś? - spytał.
- Ponieważ bo mój kolego był tam Mike i Calum których nie naziwdzę! - krzyknąłem na cały głos.
-Ale ja nie wiedziałem że oni tam są bo zaprosiłem dużo osób info się rtozeszło i przyszli żebby Cię pewnie wkruwić!. - powiedział.
-Louis wiem że oni przyszli specjalnie.. ide teraz do domu pa trzym się - powiedziałaem i przybiłem mu piątkę po czym odjechałem z piskiem opon .
***
Wszedłem  do domu usłyszałem głośny śmiech. To pewnie była Jade. Zdjąłem buty i skórę.Wszedłem na górę i zobaczyłem leżącą na łózku  Jade i obok niej pieska naszego Jo. Śmiała się i to głośno.

- a z kogo taki śmieszek>? - SPytałem podchodząc do Jade. Zaczynając ją całować. NIe wiem kiedy i jak ale nagle zasnąłem.
**JADE**
Wyłaczyłam lapka pogłaskałam Jo i położyłam się spać.
***
Obudziłam się rano patrząc na Zayn'a miał idealne rysy twarzy jak kiedyś wspominałam...

Postanowiłam że wyjdę się przewietrzyć. Założyłam dresy i koszulkę i wyszłam na dwór z Jo.
BIegłam z nim  i nagle zauważyłam znowu tą blondynkę.
Podeszłam do niej .
-hej ! -rzuciłam przyjaźnie.

-hej Jade- powiedziała.
-Co tam u ciebie? co cię tak rano sprowadza do parku? - spytałam.
- po staremu , ja? nudziło mi się a ty ? -spytała.
- a ja? u mnie ok i ja się chciałam przewietrzyć.
Poszłam z Olivią do Centrum Hanlowego.
Cały czas miałam dziwne przeczucie że ktoś nas szpieguje przygląda sie nam patrzy sie na nas obserwuje nas? tak to wszystko na raz!


C.D.N !!
:D
podobało wam się? ciesze się że nasza sytuacja z komami się POLEPRZYŁA :D
jednak proszę o więcej niż 4 komentarze! pod tym postem :).
dizękuję za 11 tysięcy wyświetleń na google+ i ponad 2 tysiące wyświetleń na blogu :*
DZIĘKUJĘ TRZYMAJCIE SIĘ ! DO NASTĘPNEGO POSTA :D !
 Bye ! na koniec Jade :*  





niedziela, 26 kwietnia 2015

Rozdział 16

**Jade**
Oglądając ten film a raczej okropny horror bałam się. Wgapiłam się w ekran jak jakaś zaczarowana patrząc jak bezberomna mała postać porusza się po ciemnym mrocznym lesie. Las w którym przebywała postać był mroczny okropny były w nim ciemne chmury, i z mgły utkany płaszcz jakby jakaś zjawa chodziła za ta małą bezbromną dziewczynką. W tle był też świszczący wiatr wymawiający ledwo zrozumiałe odgłosy , krzyki i jęki bólu. Ogladając ten film przechodziły mnie ciarki był okropny a jednak intrygujący. Nagle film po dwóch strasznych godzinach sie skończył ujrzałam czarne tło i białe napisy końcowe inaczej mówiąc czarno na białym. 
- Zayn idziemy juz spać? jestem zmęczona - powiedziałam po czym wzdechnęłam. 
-Tak , też jestem śpiący - powiedział mulat.
Powolna i ospała zaczęłam po woli podnosić się z kanapy jednak nie było to łatwe bo moje nogi zdrętwiały , troche przeszłam zanim te dziwne uczucie minęło , zacczęłam kierować się w strone kuchni aby  zażyć tab tabletki  patrząc na zegar była  już 2:00 am.  Wzięłam do ręki dosyć  dużą ilość tabletek i nalałam w szklankę trochę wody. Wzięłam szklankę i taletki w ręce po czym przełknęłam je łykając do tego wodę. Po wzięciu tabletek ruszyłam ku górze. Weszłam do sypialni i założyłam  swoją piżamę. Po czym dosłownie opadłam zmęczona na łóżko. Moje oczy kleiły mi się więc szybko zasnęłam.
****
Budząc się rano nie zauważyłam Zayn'a w większości się tym nie przejęłam wiedziałam że ma pracę.
Wstałam z łóżka i ruszyłam w stronę szafy aby się ubrać. Wybrałam białą  bluzkę z z nadrukiem " Cool Kids Don't Dance" i do tego czarne rurki. Weszłam do łazienki i zaczęłam się przebierać.
Po ubraniu się zaczęłam robić sobie makijaż. Wzięłam korektor i robiłam to co trzeba rozcierając go lekko opuszkami palców , po korektorze zabrałam się za podkładzie nałożyłam go dosyć mało szczerze mówiąc w miejsca które chciałam. Po korektorze i podkładzie  przeszłam do pudru aby go nałożyć wzięłam swój pędzelek i rozprowadziłam go lekko po twarzy. Po tym wszystkim czas był na kreski eyelinerem. Zrobiłam równiutkie kreseczki nie odpuściłam! ,ponieważ jestem perfekcjonistką po kreskach przeszłam do tuszu do rzęs. Po całej masie kosmetyków po prostu posmarowałam usta pomadką i dopomogłam się  czerwona a raczej krwista szminką. Wydało mi się że makijaż ukończony i tak to już koniec może wam się wydać że to dosyć dużo Ale lubie naturalność więc nakładałam tego wiele ale w małych ilościach. Co do moich włosów to je wyprostowałam prostownicą i zrobiłam luźnego niedbałego koka.  Po tym WSZYSTKIM  popsikałam się moimi ulubionymi perfumami.

Wyszłam z łazienki. Zeszłam szybkim krokiem po schodach i skierowałam się do kuchni. Zażyłam tabletki i zaczęłam przygotowywać śniadanie.

****CALUM AND MIKE****

-Ej stary jeśli chcemy ją porwać to wiesz... trzeba to zaplanować! - krzyknąłem w stronę Mike.
- Mówiłem? mówiłem, chuj mnbie to obchodzi a tgak naprawdę ma to w dupie jak to zapalnujesz ale masz ją zpłapać do mnie należy szantażowanie i przetrzymywanie - powiedział Mike wyłaniając z ust dym papierosowy. Lubiłem ten zapach. Przypominał mi o bad boy'ach i innych rzeczach.
-więc złapać ją? najpierw trzeba ją namierzyć posłać kogoś na nią żeby sie z nia zaprzyjaźnił i widział każdy jej krok - powiedziałem miejąc nadzieję że Mike chociaż coś odpowie lub kiwnie głową.
- Młody... Rób co chcesz!- krzyknął na mnie.
-Ej... jako tą co ma się z nią wiesz możemy wziąść Olivię Holt! ta co Zayn zranił myślę że byłaby chętna - powiedziałem z przebłyskiem złości w oczach.
- Moglibyśmy tak zrobić zadzownię do niej - powiedział Mike po czym bez stresowo wyjął swojego IPhone'a i zadzwonił pod kliknięty numer.
- Hej  Olivia? aha okej więc mogłabyś przyjechać? ahmm ok bądź za 5 minut max. -  powiedział Mike po czym się rozłączył. 
-zarz będzie- powiedział .
I miał rację po zaledwie kilku minutach drzwi okropnej siedziby Mike'a  zostały zarpnięte.
Zza drzwi wyłoniła się postać z lekkimi lokami na pięknych do pasa blond włosach. Dziewczyna była średniego wzrostu i miała piękne niebieskie oczy.

-Jetsem! - krzyknęła.
- I co mam kotku zrobić? hhm?! - powiedziała niebezpiecznie blisko podchodząc do Mike'a.
Jednak on się tym nie przejął i spokojnie odpowiedział 
- Masz się zaprzyjaźnić z Jade- powiedział.
-Którą? tą Malik'a? - spytała wywracając na ten temat oczami.
-Tak - odpowiedział Mike - Wiemy że jej nie lubisz a nawet nienawidzisz więc będzie to dla ciebie idealnym zadaniem jest jeden warunek ma treafić do nas żywa! jednak ty jej nie ukradniesz nic z tych rzeczy zaprzyjaźnisz się z nią i umówisz sie na jakieś wyjście i my wtedy wkroczymy... - Mike nie dokończył bo każdyz nas wie jaka dalsza część jej losu.

-DObra więc zaczynam nara - powiedziała. Po czym wyszła z pomieszczenia a raczje ruiny Mike'a.
Skierowała się w dosyć groźny samochód jak na taka dziewcznę i odjechała z piskiem opon.


***Jade***
Po zjedzeniu śniadania i zrobieniu kilku rzeczy była już 13 więc postanowiłam gdzieś wyjść.
Poszłam z moim pieskiem Lo do parku przebiegnąć się i pobawić się z nim.

Nałożyłam na moje nogi niebieskie Converse.
Założyłam Lo obrożę i  wyszłam z domu zamykając go i biorąc klucze ze sobą.

Poszłysmy do parku. Idąc w swoich  dziwnych zamyśleniach takich jak " czemu niebo jest niebieskie a chmury białe? czemu nie jest na odwwrót?" Potrąciłam młoda dziewczynę wydało mi się że jest w moim wieku miała długie blond włosy do pasa. W skrócie mówiąc . Obok niej stał człowiek o rysach drapieżnego ptaka i jasno-brązowych włosach. Jego wyostrzone spojrzenie i niebezpieczne oczy nie przerażały.
-Oj przepraszam zamyśliłam się - powiedziałam .
-Nic sie nie stało po połowie to moja wina. Jetsem Olivia ,a ty? -spytała blondynka.
-Jestem Jade - powiedziałam.
- Może usiądziemy i porozmawiamy? - spytała , wyglądała na dosyć miłą.
-Dobrze , mam czas -powiedziałam po czym spojrzałam na zegarek byłą już 15:28.
Rozmawiałam z dziewczyną długo. 

-Może dam ci mój numer? - spytala.
-jasne! takie spotaknie trzeba powtórzyć. -powieziałam.
-ja chyba muszę się zbierać - poweziała po czym wstała z ławki i skierowała się w stronę że tak powiem " niebezpiecznego samochdu" , bo po prostu to auto było taki jakby to wyścigowe? wiecie o co chodzi na pewno.
Uznałam że i na mnie pora bo była już godizna 17 i zaczęło się po wolutku ściemniać .
Uznałam że już lepiej pójdę.

Poszłam z Jo do domu.
***
Po przyjściu otworzyłam dom i weszłam do środka Jo od razu pobiegł w stronę miski z jedzeniem i piciem. Ja natomiast wzięłam leki i poszłam na balkon. Zaczęłam sie wpatrywać w słońce a raczej jego zachód.

Kocham zachody słońca ich lekkość kiedy np. łączą się z wodą.Kocham ten spokój który wtedy panuje. Stoję i podziwiam.  Kocham ten widok kiedy słońce jakby po swojej zmianie u nas "w pracy" kładzie się spać. Słońce jest dla mnie trochę śmieszne ,ponieważ kiedyś takie oglądałam w teletubisiach. Zaczęłam cicho chichotać. Usiadłam wtedy przyszedł Jo i śmiałam się jeszcze głośniej. 
Kochałam tego psa. Ten spokój zagłuszyło otworzenie się drzwi.
-Cześć Jade! - krzyknął Zayn. A kiedy Jo go usłyszał pobiegł do niego głośno szczekając i merdając swoim puszystym czarno--białym ogonkiem.
- Co taka smutna jakaś moja kruszynka? może chcesz coś zjeść? a leki brałaś?- spytał strasznie spięty przejęty Malik.

                           C.DN ~!   Więc zacznę od tego że KOMENTARZE SPADŁY DOŚĆ NISKO...
Co mnie zasmuca... prosiłabym o to aby było ich troche więcej :)
 Ale za t odziękuję za 2 tysiące wytświetleń na blogu i na moim koncie google+ aż za 10 tysięcy 730 wyświetleń :D i za 10 obserwatorów :D
DZIĘJKUJĘ JESTEŚCIE WSPANIALI <3 ! 

więc... Na koniec zjdęcie JADE :D  * główna bohaterka*
Więc myślę że nasza sytuacja się poprawi papatki do PIĄTKU WTEDY NEXT :D 

niedziela, 19 kwietnia 2015

Rozdział 15

Gdy  zbliżałem się w stronę tamtego strasznego miejsca czułem lekkie dreszcze. Bardzo dobrze wiedziałem że to nielegalne i że mogę iść do więzienia ale lubię to nawet jak dla znajomych.
Skierowałem się w stronę pokoju w którym siedzieli Ci głupkowie. 
-Siema - wrzuciłem oschle. 
-Cześć szefie- powiedzieli wszyscy zebrani prócz Calum'a  tego nowego. Podszedłem dość zdenerwowany do Calum'a.
-Masz choć troche szacunku w sobie?!? -krzyknąłem na chłopaka.
-Tak - powiedział. Za co ja strzeliłem mu z liścia po twarzy. 
- Ałłł za co to ? - powiedział najwyraźniej zszokowany  chłopak moją reakcją.
- O zobacz jaki ty już lepiej nie pytaj , nie powiedziałeś czegokolwiek kiedy  wszedłem a tak po za tym chciałem wyładować gniew-powiedziałem. Po czym odzeszłem od niego szybkim krokiem by więcej na niego nie patrzeć. Wiedziałem że się zemści ale za to może być z nim źle , zemsta żadnego człowieka nie jest tak sroga jak  moja. Ruszyłem w stronę tej ciemnej okropnej piwniczki przetrzymują tu wiele dziewczyn bądź chłopców. Po co im oni? ich rodzeństwo się zadłużyło . Oni siedza tutaj za karę okropne rzeczy się tutaj dzieją  jednak jestem tu. Bez mojej wiedzy mogłaby być przetrzymywana tutaj nawet Jade chociaż jestem tutaj szefem.  Po jakiejś godzinie nareście mogłem z tamtąd wyjść więc szybkim i zwinnym krokiem pokierowałem się w stronę  swojego samochodu.

** Calum**
Planuję teraz zemstę na Zayn'ie wiem brzmi to dziwnie jakiś dzieciak może zrobić coś takiemu Bad Boy'owi ? haha no jasne. Hmmm ciekawe z kim Zayn ma kłopoty mógłbym to wykorzystać.
-
Ej ty wiesz z kim zayn no wiesz ... - powiedziałem. W geście koleś wyciagnął rękę. Wiedziałem dobrze o co chodzi dałem mu grubą sumkę .
-
Więc chodzi o Zayn'a ? jego  najgorszym wrogiem jest Mike . - powiedział . - więcej nie mówię bo mnie zabije. - powiedział. Na co ja odszedłem więc teraz tylko nawiązać kontakt z Mike. Wiedziałem gdzie mieszka Mike więc po maśle. Podjechałem pod dom a raczej ruinę w której krył się przed glinami.  Zapukałem do drzwi otworzył mi Mike. Bez pytania i zaproszenia wszedłem do środka.
-
Słyszałem że jestes wrogiem Zayn'a.-powiedziałem nie zdążyłem się nawet obejrzeć a Mike już trzymał mi nóż przy gardle. Już dowiedziałem się że z gościem łatwo nie będzie. -Mhm jestem i co przyszłeś mnie zabić?-powiedział.-Nie , przyszłem zawrzeć sztamę - powiedziałem. Za co minimalnie i szybkim ruchem wziął ostrze spod mojego gardła.
-Mhm więc o co chodzi co do Zayn'a ? -spytał.
-Więc chodzi o to że jestes jego wrogiem , mnie on wkurwił i ciebie za pewnie też - powiedziałem opierając się o stary drewniany stół.- Mhm , więc ja planuję zrobić to tak żeby on się rozstał z Jade jak to zrobisz? mam to w dupie ważne żeby się z nią rozstał i żeby wiedziała że chodziło o to że ma ją przelecieć  do końca wakacji . nie masz jej tego powiedzieć w twarz! to ma byc nwm gdzie kolwiek tylko nie mój jej tego w twarz rozumiesz?!?- powiedział tak zdenerwowany Mike że aż ma lekkie zmarszczki na czole.- Taa zrozumiałem.- powiedziałem posłusznie jak piesek. Wiedziałem jaki ma słaby punkt Zayn więc postanowiłem wykorzystać wiedzę na ten temat i zgrać się z Mike. Wyszedłem bez zapowiedzi z tej ruiny i skierowałem się w stronę swojego auta. Odjechałem z piskiem opon. 
*Zayn *
Jadąc spokojnie widziałem wiele zakochanych par i tak sobie pomyślałem czy Jade jest tą jedyną? nie wiem. Myśli i marzenia pochłonęły mnie aż tak że nie zorientowałem się kiedy dojechałem już do domu.- Jestem kochanie! -powiedziałem.
-O cześć! - powiedziała Jade biegnąc by mnie przytulić.Objąłem ją w swoje ramiona nasz uścisk trwał długo.
-Ej weś bo mnie dusisz! - powiedziała Jade po czym wybuchła śmiechem. 
- Może by tak dziś seans filmowy?-powiedziałem.
-  Mhm , co byśmy mogli obejrzeć ? tylkko nie horrory - powiedziała.
- zobaczy się.-powiedziałem.
Jade poszła zrobic popcorn i przynieść coś do picia. Ja wtedy włączyłem laptopa i Tv. szukałem czegoś fajnego do obejrzenia.
- Kotku , może obejrzymy obecność? -powiedziałem.
-Dobra niech ci będzie czkeaj ide wziąść tabletki -powiedziała.

**Jade**
Nie nawidzę tego że muszę brać te tabletki to wszystko przez ta chorobę. Udaję  przed Zayn'em że wszystko jest dobrze no ale... rozwala mnie od środka. 
*ZAYN*
Oglądaliśmy ten horror Jade bałą się ha ha ! .




                  ***********************************
                                C.D.N !
sorry że mnie nie było ale miałam dużo na głowie za chwilę biorę się za pisanie nexta XD dodam być może dziś.
                                ByE ! kocham was <3 dziękuję już za taką liczbę wyświetleń :D . Zarówno na blogu jak i na koncie Google + dziękuję też za komentarze :)  DAWAJCIE DUŻO KOMÓW ! :D to moja motywacja <3 !
               




niedziela, 5 kwietnia 2015

Rozdział 14

 ROZDZIAŁ ZE SCENAMI EROTYCZNYMI I WULGARYZMAMI ! CZYTASZ NA SWOJĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ! ( nie biorę tego aż tak na poważnie no ale ostrzec trzeba  ;p )
Po tym jak Zayn założył mi na rękę tą bransoletkę coś we mnie pękło a tak już wiem to może było odczycie miłości? Jakoś zrobiło mi się wtedy gorąco jakbym miała za chwilę wybuchnąć było to dziwne uczucie przyznam , ale chciałam je bliżej poznać. Muszę przecież korzystać z życia jak to powiedziała a raczej napisała moja ulubiona poetka z dzieciństwa Wisława Szymborska  lubiłam ją kiedy jeszcze byłam w Polsce ale została w mojej pamięci 
" Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch takich samych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy"
Bardzo lubię ten wiersz przypomina mi o tym abym względem choroby się nie poddawała , ponieważ jak to ta kobieta mówi?  żaden dzień się nie powtórzy, tak jak ten dziś na molo. Nie ma dwóch takich samych nocy? Prawda ta niepowtarzalna noc kiedy zasnęłam w ramionach Zayn'a przykryta mięciutką kołdrą śpiąc obok niego. Dwóch takich samych pocałunków? nie umiem się na ten temat wypowiedzieć bo Zayn całuje tak samo i zajebiście. A co do spojrzeń w oczy ha ha to już wcale nie wiem bo kiedy tylko moje oczy napotkają na drodze  piękne brązowe jak czekolada tęczówki Zayn'a   to totalnie i cała w nich się gubię zapominam o świecie, one są takie piękne. 
Dobra koniec moich rozmyśleń bo raczej was zanudzę.

                                                                 Zayn   
W  oczach Jade widziałem zaskoczenie ale i także lekki strach nie wiem od czego no ale zaraz jej ten strach minie na pewno. Przy mnie nie ma czego się bać.

- Co Cię tak niepokoi Jade? -spytałem , przesuwając jej kosmyk włosów aby dokładniej widzieć oczy.
- No bo ja nie wiem skąd ty wziąłeś te pieniądze i to wszystko z jakiej to okazji? -  odpowiedziała na moje pytanie następnym pytaniem.
- Pieniądze sama wiesz no ja nie tak dawno ... - bałem się jej to powiedzieć co sobie pomyśli? Zayn od niedawna pracuje jako diler!? Tak znam ludzi którzy dobrze ćpają a kasy im mało a odsetki rosną. Jade jest z daleka od tego wszystkiego jesteśmy w Londynie a to wszystko toczy się dalej w Bradford. 
Ja także biłem innych dilerów i teraz grozi Jade wiele mogą ją porwać żądać okupu? Nawet strach o tym myśleć co się może zdarzyć. Dobrze że nie wiedzą że Jade to moja dziewczyna. Nie powiem jej tego tak zdecyduję. Jeśli ją ktokolwiek porwie lub przekaże że ja... tak! ja też lubię czasem wziąć  kreskę ale ja mogę sobie na to pozwolić  mam pieniądze wszystko pod kontrolą i co najważniejsze swoich ludzi  i  jestem dość bogaty nie oszukujmy , jestem dobrym dilerem ale kiedy ktoś mnie wnerwi może porządnie dostać.No to chyba tyle powiem Jade że hmmm odkładam i pracuję dorywczo tak to dobre rozwiązanie.
- Hmm Zayn odpowiesz? ukrywasz coś?-spytała  najwidoczniej zdenerwowana Jade.
Bo wiesz ja pracuję dorywczo i odkładałem sporo taką pokaźną sumkę pieniędzy i postanowiłem... sama widzisz - Kłamałem no ale cóż co do kłamania łatwo przyszło łatwo poszło już nie mam żadnego poczucia winy co do dilerstwa i narkotyków tylko boję się o Jade.  -  A co do okazji kochana to widziałem że w moim towarzystwie czujesz się nieswojo. Więc postanowiłem zrobić coś dla Ciebie  żebyś wiedziała  że cię nigdy nie opuszczę- powiedziałem  to i czułem jakieś ciepło w sercu. Taaa, znam to zauroczenie a po za tym chęć poczucia Jade. Oczywiście po pomyślanych słowach wziąłem się do "pracy".   Poszliśmy już z tego molo i weszliśmy do środka domu a raczej willi która znajdowała się na końcu molo.  Weszliśmy do środka od razu Jade wiedziała o co chodzi było widać w jej oczach wszystko , można było wyczytać to co tylko się chciało. Położyła się na łóżku ja także obok niej. Zacząłem ją rozbierać powoli po to by się nie denerwowała  a wtedy zdarzyło się coś dziwnego ona też zaczęła częściowo od góry mnie rozbierać. Wtedy zaczęło się namiętne całowanie i igraszki o to kto góruje. Wtedy też ja  rozsunąłem rozporek zapięcie swoich spodni.
- A teraz powiedz mi jedno jak chcesz? kwiatuszki i serduszka czy ostro?-spytałem.
- Jak chcesz-powiedziała Jade.
- Więc będzie ostro tak jak ja lubię - powiedziałem uśmiechając się chytrze.
Kiedy już byliśmy kompletnie nadzy chciałem to zrobić Jade mówiła że nie jest dziewicą więc chyba można ostro.
Gdy już chciałem byłem blisko.
-Czekaj...-powiedziała poddenerwowana Jade.
-Hmm?-spytałem przygryzając lekko wargę.
- Bo ja jestem... -  mówiła ze zniechęceniem jakby bała się że ją odrzucę.
-No mów nic ci przecież nie zrobię - powiedziałem po czym pocałowałem ją czule w czoło żeby czuła się bezpieczna.
- Bo ja jestem dziewicą.... - Jade jest dziewicą?!? w sumie widać po niej było ale nie spodziewałem się.
- Tak? -spytałem  lekko i aż za ostro naskakując na Jade a przy tym przygryzając wargę. 
-Tak... - powiedziała.
-Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy rozdziewiczyć Cię, przeżyjesz ze mną swój pierwszy raz -powiedziałem.
-To może zaczynamy od serduszka i kwiatuszka?- powiedziałem.
- No raczej.-powiedziała lekko zdziwiona Jade.
Wtedy tak WTEDY po słowach mojej Jade wszedłem w nią nie za ostro jak już mówiła jest dziewicą nie chcę sprawiać jej bólu lecz przyjemność. Nagle zauważyłem łzy w oczach Jade.
- Nie martw się zaraz przestanie boleć. -powiedziałem .  

                                                                Jade

Po słowach Zayn'a zamarłam zaraz????!!!?!? Ile to ma trwać wieczność?Ejjj..... Nagle poczułam coś przyjemnego sprawiającego mi przyjemność.
- Mówiłem -powiedział Zayn śmiejąc się.

Ja także wydawałam z siebie odgłosy.
- Ja zaraz dojdę!-krzyknął Zayn.
- Ja też - odkrzyknęłam .
Za chwilę obydwoje byliśmy w niebie. Po tym wszystkim opadliśmy zmęczeni na łóżko. 

- Było zajebiście jak na twój pierwszy raz - powiedział Zayn , to co mówił jakoś nie docierało do mnie.
- Awww nie podlizuj się -powiedziałam chichocząc.
- Podlizuję i będę podlizywał - powiedział po czym , złożył namiętny pocałunek na moich ustach.

  Po tym wszystkim ja odwzajemniłam pocałunek i razem położyliśmy się do ukojonego snu.

                                                           Rano

Gdy ja wstałam Malik'a przy mnie  leżał. Heh chociaż raz. Postanowiłam trochę bardziej poznać twarz Zayn'a. Lekkie promienie słońca wpadające przez okno rozświetlały jego ciemną oliwkową karnację skóry.  Ach jest piękny , i te dokładnie wyrysowane rysy twarzy. Lekki dwudniowy zarost. Te piękne czarne , długie  wspaniałe rzęsy.  Ogółem jest wspaniale zbudowany. Nagle usłyszałam głośne pukanie do drzwi. Co wystraszyło mnie i lekko wzdrygnęłam na łóżku , co spowodowało  przebudzenie się mojego Bad Boy'a. - Coś się stało? -spytał przecierając oczy .
- Nie wiem ktoś pukał.-powiedziałam.
- Poczekaj , otworzę i sprawdzę kto to .-powiedział. Po czym wstał z łóżka ku mojemu zdziwieniu miał na sobie tylko  bokserki. Teraz mogłam zobaczyć go całego, wgapiałam się w jego silnie umięśniony tors nie za bardzo i nie za mało był wspaniały taki chłopak z bajki z marzeń .  Patrzyłam się też na tatuaże chłopaka moją uwagę przykuł nie ten z moim drugim imieniem, lecz serduszko  które praktycznie prawie zasłaniały bokserki. Moje zamyślenia przerwał on.
- Co się tak patrzysz? Chcesz powtórkę z wczorajszej nocy?-powiedział przygryzając lekko  lecz seksownie dolną wargę.
- Przydało by się. -powiedziałam również przygryzając wargę. Zayn zaczął się ubierać więc zostawiłam go w spokoju, kiedy otworzył drzwi natychmiast było słychać różne głosy jakoś bardziej przypominające barwę męskiego głosu basu... bardzo niskiego głosu.

                                                      Zayn
Poszedłem w kierunku drzwi dość szybkim i zwinnym ruchem, otworzyłem klamkę. Moim oczom ukazała się dość blada skóra i blond włosy. To był ten gość który załatwił mi randkę nad molo z którym rozmawiałem przez mojego IPhone'a.
- Hej Zayn, uuu widzę że jesteś zajęty. -powiedział koleś wskazując palcem na moją szyję. I nim się spostrzegłem nie zauważyłem że mam tam wiele malinek.

-Nie , to ze wczoraj-powiedziałem drapiąc się zawstydzająco po głowie.
- Ej mógłbyś już zwolnić ten pokój?- spytał.
-No jasne , poczekaj 30min będę na dole-powiedziałem zamykając za sobą drzwi , dorzucając do wypowiedzi tylko zbędne " cześć". Wróciłem szybko do Jade. Ona stała już pozbierana ubrania wszystko nawet zdjążyła się umalować.
- To słuchaj ja pojadę do pracy teraz odwiozę Cię do domu  a może do galerii ? a może do Sophii??-spytałem.
- Wiesz co? jakoś wolę posiedzieć w domu odpocząć przespać się po wczorajszych wrażeniach.- odpowiedziała.
                                                 Jade

Coś mi tu nie pasowało , może i jest późno no ale teraz do pracy? Trochę to dziwne ale nie wnikam już jestem tym wszystkim zmęczona więc chyba dam się sobie na spokój. Nim się obejrzałam siedzieliśmy już w BMWi8 Zayn'a. Był wypadek samochodowy , wiele samochodów a nawet ciężarówki były  nieźle poobijane. Więc jechaliśmy inną drogą wtedy przed auto Zayn'a wyskoczył jakiś chłopak pokazując nam  środkowy palec.
-
Zayn kto to?-spytałam, Zayn na to tylko popatrzył w lusterko i na osobę i wyksztusił z siebie nędzne :
- Nie wiem kochanie-powiedział .
 Coraz szybciej hałas spowodowany wypadkiem oddalał się od nas a raczej to my oddalaliśmy się od hałasu. Po zatrzymaniu się auta wyszłam zwinnym krokiem i ruszyłam w stronę domu Zayn'a.



                                                                          Zayn
Po wyjściu Jade z wozu pojechałem w stronę Bradford. Droga minęła mi sprawnie i szybko. A tak w ogóle myślałem kim może być człowiek w czarnym kapturze pokazujący mi jakieś 15 minut temu środkowy palec.

Z moich zamyśleń wyrwało mnie trąbienie samochodu jadącego za mną. Przyzśpieszyłem i szybko byłem na miejscu w tym strasznym miejscu gdzie handlowałem narkotykami tu miałem się spotkać z moimi.
_______________________________________________________________________


                                                               C.D.N !
                                    ( Ciąg dalszy nastąpi)
     Długo obiecałam wam ten rozdział więc nie będę wymagała zbyt dużej ilości komentarzy ale proszę żeby było co najmniej 10 KOM ! :)
 Bardzo proszę o te komy! :*

Nawet nie wiecie jaka to motywacja, co myślicie o tym rozdziale ? ja myślę że jest całkiem ok . Co do momentów +18 to pomagała mi w ich pisaniu pewna osoba ale im więcej pisać tym lepsza będę :D.

Pozdrowionka ! Wesołych Świąt! Mokrego jutrzejszego DYNGUSA :D !!!!

ByE !





                              

sobota, 4 kwietnia 2015

Ogłoszenia Parafialne!

Więc teraz  mój blog przebył małą przemianę. Chciałabym żebyście oddali na moje życie na mój blog chociaż kilka minut swojego życia po to by oddać ten komentarz nawet z anonima :) .
Tylko mam wielką prośbę  kiedy piszecie z anonima wymyślcie sobie jakiś podpis no " #Angel" nie wiem to zależy od waszej twórczości waszej kreatywności  i weny. Od teraz w blogu !
Będą momenty nie powiem być może obrzydliwe dla niektórych czytelników mam na myśli  TREŚCI EROTYCZNE ! i wulgaryzmy z którymi się już tutaj spotkaliście.  Jeśli do rozdziału mam dodać treści erotyczne będę pisała o tym na początku lub będzie coś takiego " W ROZDZIALE SĄ TREŚCI EROTYCZNE " . Jeśli będą myśli jakiegokolwiek bohatera będzie czcionka pochyła coś w tym stylu : "  Gdy na mnie patrzył moje ciało ogarnął dreszczyk strachu "  To co napisałam są to moje slowa ale wzięłam je w cudzysłów aby pokazać czcionkę :P .


Serdecznie pozdrawiam i myślę że blog co do ilości komentarzy i popularności będzie rósł ! :*   :)








~Założycielka bloga czyli ja tak ja sama jak na razie piszę to ff.


wtorek, 31 marca 2015

Rozdział 13

hej :D wiem że późno dodaje ale musiałam się pozbierać po utracie Zayn'a.
zacyznamy :* !
_____________________________________

Nastało rano. Gdy wstałałam powolnym krokiem z łózka. Podeszłam d oszafy by się w coś ubrać wybrałam zestaw miętowe vansy , czarne spodenki , bluzkę , okulary , pasek , bransoletki i lakier.
Po ubraniu się udałam się  po wolnym i jeszcze ospałym krokiem w stronę toalety.Był to dom Malik'a ale czułam  się tu jak u siebie. Zmyłam wczorajszy makijaż, i nałożyłam nowy jeśłi można nazwać malowanie poprawienie rzęs tuszem z Rimmel , malowaniem to tak pomalowałam się. 
Nagle mój nadgarstek zaczął mnie szczypać przypomniało mi się to iż  miałam tatuaż.. klucz oznaczjący wyjście z choroby danie sobie rady. Wróciłam się do sypialni Malik'a w której leżała wczoraj zakupiona maść na tych :co zaczynają się tatuować". Posmarowałam kleista mazią w barwie zielonej rękę ,było to obrzydliwe ale przynosiło ulgę od bólu  i mniej piekło. PO tym wszystkim co nastąpiło udałam się na dół gdzie czuć było woń pysznego śniadania. Oczywiście kiedy zeszłam ze schodów na stole było moje ulubione danie .
-Dziś ulubione , dla mojej księżniczki-powiedział Zayn po czym pocałował moje czoło.
-o dziękuję-powiedziałam,po czym zauważyłam że Zayn wystawia policzek do pocałowania.-ugh ok-powiedziałam cichocząc pod nosem.
Mulat jedynie się zaśmiał i usiadł wraz ze mną przy stole i zjedlismy pyszne śniadanie.
-Mogłabyś zostać tu sama na jakieś kilka godzin?-spytał ze zdenerwowaniem.
-mogłabym a czemu pytasz dla ciebie wszystko-powiedziałam.
-Ahm więc pa kochanie do zobaczenia - powiedział zakładając bluzę ,ponieważ było rano i pozorów było ciepło ale dla pewnośćci trzeba mieć coś na sobie.
____________________________Zayn___________________________(osoba mówiąca Zayn)
-Wychodzę z tego układu rozumiesz??!?-powiedziałem wkurwiony całą sytuacją.
-Czemu?-spytał dobrze znany mi głos tka to był Mike. Może opowiem wszystko od początku.
Było to tak kiedy  Jade doszła do naszej szkoły założyłem się z Mike " niby taki dobry kumpel "  a tak naprawdę jebany chuj. Założyliśmy się o to iż kto pierwszy że tak powiem " przeleci Jade" , ponieważ była nieśmiała i pewnie dziewica. Ja byłem wtedy głupi to wszystko było dla szpanu którym się posługiwałem w szkole. Nadal zakład trwa, ponieważ chodziło o WAKACJE. Hmm no niestety. Jakoś muszę z tego wybrnąć. MOże odwołam zakład? ja ją naprawdę pokochałem nie chce jej złamać serca.
-Sam wiesz ,  ja ją pokochałem nie chce jak jakiś pierdolony chuj jej rzucić!-wrzasnąłem na Mike'a.
-Spokojnie,m spokojni Malik co się bulwersujesz. Dajemy ci czas do końca wakacji dość długo jak dla takiego typa jak ty , lecz wiedz że na każdym kroku będe próbował powiedzieć to Jade że jej kochany książe z bajki na białym koniu to jednak popierdolony drań! nie załatwisz tego pieniędzmi wiedz to Malik-powiedział donośnym głosem Mike.
-mhm więc mówię wam że jej tego nie robię ,porachuję się jeszcze z wami , jedyneczki na spacerek?-powiedziałem wkurwiony i wycieńczony tym wszystkim. Postanowiłem zrobić dziś coś dla Jade.
Są wakacje? tak? więc będzie to nad molo. -pomyślałem.
W tej chwili wyciągnałem telefon i zadzwoniłem to Max'a.
-Halo Max?-powiedział w słuchawkę lekko zachrypniętym głosem.
-Tak! elo ziom!-powiedział jak zwykle wyluzowany Max.
- Więc ja chciałbym wypożyczyć jakąs miejscówkę dobrą, superową,ekstraśną,najlepszą dizś wieczór da się coś zrobić?-powiedziałem 
-Taa, dla ciebie zawsze i  zniżka 50%-zaśmiał się Max.
- DObra masz za darmo , niech zgadnę laska na jedną noc?-spytał Max.
-Niee tym razem to taka jedyna jets moją dziewczyną.-powiedziałem w dumą w głosie.
-Jak się nazywa?-spytał max.
-Jade Arbakle może znasz może nie ale jest moja -powiedziałem .
-Achm kojarzę dziewczynę  brunetka? brązowe piękne oczy? albo czarne nie przyglądałem się  taka chuda? to ta?-dopytywał się Max.
-Tak to ta chuda ale jest taka i ją kocahm-powiedziałem.
-dobra masz najlepsza miejscówkę nad najnowszym molo coś jeszcze? jakies wymagania?-spytał Max.
-Tak są wymagania jak to ja, piękny zachód słońca jakieś skrzyppce skombinuj i stolik ładny jakieś  jedzenie nie chce jakoś oificjalnego czegoś qale ma być ładnie-powiedziałem.
-Uuuu Malik oświadczasz się?-spytał Max.
-Nie jeszcze nie hah -powiedziałem
Po czym sie rozłączyłem.I zacząłem wracać do domu moimv czarnym BMWi8.
Podjechałem pod dom wszedłem do środka .
-JADE!!1KOCHANIE!!!-krzyknąłem.
-Co kotku?-spytała wyłaniając się z salonu.
- ubieraj sukienkę! zabieram cię gdzieś!-powiedziął po cyzm wpił się w moje usta intensywnie i dziko.
Ubrałam tą sukienkę : 
 
Poprawiłąm makijąz na mocniejszy co do włosów zakręciłam lekkie loki na końcówkach włosów lokówką.
Kiedy zeszłam na dół Zayn puścił mi oczko więc...stan zarumienienia.
Sam był ubrany w jeansy i luźną koszulę.
Wiseliśmy oboje do auta Zayn zamknął za mną drzwi wtedy wiedziałam że będzie to coś oficjalnego.
Dojechaliśy łatwo było rozpoznać morze nie wiedizałam że niecałe kilkanaście km dalej mamy tak piękną okolicę.. Bardrzo mi isę tam podobało.
-Chodź -powiedział Zyan po czym łapiąc mnie za rękę zaprowadził do można to nazwać molo.
Wyglądało pięknie: 
 
Mi bardizej przypominało to dom , no ale cóż Malik'a nie ograniesz.
Usiedliśmy przy pięknym stoliku droga do niego wiodła przez molo aż do tego..(co na zdjęciu powyżej).
Było pięknie. Zjedliśmy smaczną kolację i rozmawialiśmy na przeróżne tematy.Teraz zrozumiałam że dobrze a nawet wspaniale czuję się w towarzystwie Zayn'a.
Nagle Zayn uklęknął.
WIEDZIAŁEM KURWA BĘDIZE SIĘ OŚWIADCZAŁ -krzyknął Max ( nie było go słychać przy Maliku i Jade).
-Czy chciałabys byc moją dziewcyzną?-spytał.
-ALe my juz jesteśmy prarą ale tak-powiedziałam z zakłopotaniem.
-WIęc taką wieczną parą nie chodzi mi o małżeństwo i zaręczyny lecz o coś co nas połaćzy także nie dziecko lecz to yin yang .
-Ja nie wiem jak ci podziękować-powiedziałam z pojedyńczymi łzami szcześcia w oczach.
-Przyjmij to oznacza dla mnie wysztko i tylko to teraz się liczy-powiedział.
Wystawiłam rękę w geście założenia 
Wyglądało to tak ja miałam  białą połókę a Malik tą czarną. :
 
Niby taki Bad Boy a ma wielkie serce za co go kocham. Dziś dowiedziałam się że Zayn zrobi dla mnie wszystko.
******
HAHAH! DŁUGIE :D udało się :* chyba najdłuszy rodział teraz przez casły czas takie będą ponieważ PRZYBYŁA KOCHANA WENAAA MMM  <3 !!!!!
NI będę prosić o dużo komów bo rodzział miać być tydzien temu ale chociaż dobijcie do  5 USZCZĘŚŁIWI MNIE NP 28 :D promujcie bloga :)
oddaje swoją minute życia na zstawienie tutaj koma :D.
opłaci się :D
mam nadzieję że z rodziału sie ciszycie nastepny być może jutro :D 
życzci mi powodzenia na sprawdzianie ponieważ tak jutro ten 1 kwietnia mój nieszczęsny dzień xD
więc dziękuję za wszystkie komentarze :) ! promujcie proszę :) zgłaszajcie do konkursów informujcie mnie !
instagram - littledirectioner_96
twitter - directionertt69 
:)
ByE ! :* KOFANNE :3